wtorek, 15 marca 2016

KTOŚ WYJĄTKOWY- MOTOCROSS

Hej!

   Dzisiejszy post jest jednym z ważniejszych. Jak możecie się domyślić, każdy post gdzie opisuję historię młodzieży, która ma pasję i jest wyjątkowa jest dla mnie ważny oraz wyjątkowy.
   Dzisiaj chciałabym wam przedstawić Arka.15-letniego chłopaka z Lublina, który jest moją motywacją i inspiracją. A jego pasją jest motocrross! Jak mówi chłopak jest to: ,, Bardzo efektowny sport który nie jest łatwy", z czym się w 100% zgadzam. Sama bałabym się robić takie cuda jakie Arek robi z łatwością. Jego historia z motocrossem zaczęła się kiedy razem z tatą poszedł obejrzeć zawody. Coś w nich musiało być! Coś co wzbudziło w nim chęć do spróbowania. Akurat los chciał, że były nabory do szkółki. Arek trenuje już 6 lat! W tym czasie zdążył dużo osiągnąć! Został dwukrotnym Mistrzem Lubelszczyzny, drugim vice mistrzem pucharu Polski 2012, I trzeci w pucharze Polski! To są tylko niektóre jego osiągnięcia a jest ich o wiele więcej! 
   Jak każdy, Arek też miał wzloty i upadki. Niestety miał poważny wypadek. Na jego skutek miał pękniętą tchawice, pęknięte chrząstki krtani, złamaną prawą rękę i zmiażdżone kości lewej nogi. Jednak Arek się nie poddał! Wykazał się wiarą w siebie i wolą walki! Po 6 miesiącach przerwy od swojej pasji wrócił na tor z tym samym zapałem co na początku!
Motocross jest dla niego wszystkim: ,, szczerze mówiąc wokół niego kręci się moje życie".    Osiągnięcie tego wszystkiego dużo go kosztują. Musiał zrezygnować z wolnego czasu- jednak pasja wymaga poświęceń.
Sport nauczył go kilku rzeczy a jest to: " systematyczność i wiara w siebie".
Do tego sportu jak mówi nasz bohater należy:,, Przede wszystkim trzeba dbać o kondycje i wiele innych czynników. Są bardzo trudne elementy i trzeba mieć dobre wyczucie motocykla". Dla Arka nie jest to jedynie pasja- wiąże z tym sportem przyszłość!
   Arek jest utalentowanym młodym sportowcem. Jest bardzo pozytywny i kiedy opowiedział mi swoją historię bardzo mnie zmotywował! Mam nadzieję, że w końcu uda mi się zobaczyć go na treningu i podziwiać jego wyczyny. Wierzę w to, że osiągnie dużo więcej i nawet czuje, że kiedyś pochwali mi się osiągnięciem na skali światowej.

1 komentarz:

  1. podoba mi się to pierwsze zdjęcie :)
    bardzo mi imponują ludzie tak oddani swojej pasji jak chłopak, którego przedstawiłaś, również trzymam za niego kciuki
    super że wyszedł cało z tego wypadku i ma się dobrze, a to że robi nadal to co robił przed tym to jest wspaniałe po prostu *o*

    OdpowiedzUsuń